sobota, 08 stycznia 2011

„Nieskończone(?) fragmenty większej całości”

W języku polskim słowo „nieskończone” może oznaczać „niedokończone” albo ”niekończące się”.

"Endless (or unfinished)(?) fragments of a greater whole"

In the Polish „nieskończone” can means - endless or unfinished.

 

Format A4 (po otwarciu) , 90 rozkładówek. Ołówek, tusz, akwarela, gwasz.

Size 12x8inch (open), 90 spreads. Pecil, ink, watercolor, gouache.



 

FWC_000.jpg

 

 

FWC_001.jpg

 

 

FWC_003.jpg

 

 

FWC_005.jpg

 

 

FWC_006.jpg

 

 

FWC_007.jpg

 

 

FWC_008.jpg

 

 

FWC_009.jpg

 

 

FWC_010.jpg

 

 

FWC_011.jpg

 

 

FWC_013.jpg

 

 

FWC_016.jpg

 

 

FWC_017.jpg

 

 

FWC_018.jpg

 

 

FWC_020.jpg

 

 

FWC_022.jpg

 

Po zmianie - (kwiecień - maj 2016r.)

 

FWC_022A.jpg

 

 

FWC_025.jpg

 

 

FWC_026.jpg

 

Po zmianie - (kwiecień - maj 2016r.)

 

FWC_026A.jpg

 

 

FWC_027.jpg

 

Po zmianie - (kwiecień - maj 2016r.)

 

FWC_027A.jpg

 

 

FWC_028.jpg

 

Po zmianie - (kwiecień - maj 2016r.)

 

FWC_028A.jpg

 

 

FWC_030.jpg

 

 

FWC_031.jpg

 

 

FWC_033.jpg

 

 

FWC_034.jpg

 

 

FWC_036.jpg

 

 

FWC_038_Blur.jpg

 

 

FWC_042.jpg

 

 

FWC_044.jpg

 

 

FWC_045.jpg

 

 FWC_046.jpg

 

Tekst umieszczam po zdjęciach, dla tych którzy będą chcieli go przeczytać.


Próbowałem napisać komentarz do prezentowanej pracy.

Wszystkie te długie zdania, którymi próbowałem ją opisać wydawały mi się

być nie trafione i ciągle gdzieś z boku. Wymagały, kolejnych zdań,

które nadal były gdzieś z boku i wymagały kolejnych zdań.

Dlatego postanowiłem zadać sobie dwa pytania:

Dlaczego robię tę pracę? Po co robię tę pracę?

 

Dlaczego? -  Bo taką mam potrzebę? Bo taką mam predyspozycję?

Bo być może jest to jedna z wypadkowych w relacji Ja - otaczająca mnie rzeczywistość?

Relacji Ja - Całość (której jestem częścią)? Bo ten rodzaj pracy,

bycie w takim procesie, daje mi poczucie wolności?

Po co? -  Żeby realizować potrzebę? Żeby realizować predyspozycję?

Aby zrealizować jedną z wypadkowych w relacji Ja  a otaczającą mnie rzeczywistość?

Relację Ja - Całość? Aby poczuć się wolnym? Być wolnym?

Czas pokaże. Być może.

 

Tak naprawdę, to do końca, nie wiem dlaczego i po co,

bo możliwości jest więcej niż jedna i być może są takie

których nie znam i być może nigdy poznam.

 

Być może jednak lepiej poświęcić więcej czasu na pracę nad nią

niż na zastanawianie się dlaczego i po co.

To co jest, ujawnia się w procesie, jest pomiędzy i zmienia się nieustannie.

Pewny nie jestem, ale trudno mi sobie wyobrazić, że mogło by być inaczej,

biorąc pod uwagę: wiedzę, doświadczenie, intuicję, wiarę

i być może kilka innych sposobów pomocnych w procesie poznawania,

które nie przychodzą mi do głowy, nie znam ich, być może nikt

nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia, a które są również w tym procesie istotne.

 

Próbuje dotknąć za pomocą pracy nad tą książką,

za pomocą rysunku i nieskomplikowanych warsztatowo technik malarskich,

za pomocą procesu, strumienia myśli będących wynikiem relacji wielu czynników,

procesu, dotknąć, poznać relację Ja - Całość.

(Całość - cała przestrzeń,  wewnątrz mnie i na zewnątrz mnie, wypełniona

elementami, działaniami, procesami, które na siebie nawzajem oddziałują).

 

Być może proces powstawania pracy, wyłaniające się z niego obrazy,

choćby niedokończone, towarzyszący procesowi stan mojego umysłu,

wędrujący, na tyle na ile jest to możliwe, swobodnie, od słowa do słowa,

od myśli do myśli, od przeszłości, a raczej jej wyobrażenia lub powidoku, do teraźniejszości,

do przyszłości w postaci zamierzonego celu, lub/i do przebłysku przyszłości jako takiej również.

 

Od idei do idei, od jednej przestrzeni do innej,

od formy do formy, od treści do treści,

przez kolejne znaki zapytania i niespodzianki, gdzieś pomiędzy.

 

Czy jest coś co nie jest pomiędzy? 

Być może.

 

Celowo nie podaję niektórych tekstów wpisanych w obraz, w sposób

czytelny, ale raczej zakamuflowany, bo mam wrażenie,

że ukryte bywa pobudzające, że ukryte daje możliwość osobistego

wewnętrzne przeżycia - jeśli sami to coś odkryjemy - mam nadzieję, oby.

Niektóre teksty tak mocno zarysowałem, że są niemożliwe do odczytania,

a sam ich nie pamiętam.

 

Całość

Jedność Różnorodności.

 

Zaskoczyła mnie pewna rzecz podczas pracy.

Zdarzyło się to więcej niż raz, co najmniej kilka razy.

Rysując, słowa, myśli przesuwały mi się swobodnie przez głowę,

czasami zupełnie znikały (rzadko), ale czasem pojawiały się

takie, które się zatrzymywały i nie chciały odejść,

nie pozwalały pojawić się innym, nowym.

Następował jakiś myślowy korek.

Nachalność i nieustępliwość tych słów lub myśli,

blokowanie swobodnego strumienia następnych

była przeszkadzająca w rysowaniu, bo moja uwaga bardziej koncentrowała

się na tych słowach, myślach, niż na rysowaniu.

Aby się ich pozbyć postanowiłem je zapisywać na rysowanych stronach.

Zabieg ten powodował, że znikały z mojej głowy, pozostawały na papierze.

Korek w swobodnym przepływie słów, myśli, znikał.

Nie wszystkie zapisane w książce słowa i myśli  to „korki’’.

Nie wszystkie z tych, które nimi były są w książce czytelne,

czasem ukryte, czasem zupełnie zarysowane.

Z perspektywy czasu nieco żałuję.

Być może pojawią się nowe, być może pozostawię je czytelne.

 

Praca nie jest skończona.

W tej chwili pokazuję tutaj 29 z 90 rozkładówek.

Nawet jeżeli będę na etapie "100%" to i tak ta praca nadal, być może,

będzie nieskończonym fragmentem większej całości.

Dlatego również załączone rozkładówki są mniej lub bardziej skończone.

Jeżeli dotrę w pracy nad tą książką do momentu, w którym zostaną

w niej już tylko dwie puste strony, to chciałbym je takimi zostawić.

Być może nie tylko dwie.

Otwarta przestrzeń możliwości.